◄◄  ◄  ►►  ► 
KWIECIEń 2021
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

Muzeum Literatury

Josif Brodski miał powiedzieć, że Coetzee to jedyny autor, który ma prawo pisać prozę po Beckettcie.

 Proza Noblisty, wielbiciela Herberta, jest rzeczywiście po beckettowsku zdystansowana, analityczna i bezlitosna - zwłaszcza dla samego autora (prosimy przeczytać powieść "Lato"). I chociaż nie jest to pisarstwo pozbawione poetyckiej wrażliwości (bardziej z atlasu nieba niż zbioru wierszy), najczęściej przypomina ociosane w mozole kamienie, które wysiłkiem woli ujawniają kształty i sensy - zazwyczaj niewygodne, lokujące się w sferach myśli, których nikt nie ma ochoty podejmować z własnej woli. Jak, chociażby, stosunek człowieka do zwierzęcia (prosimy przeczytać powieść "Elizabeth Costello").
W nagrodzonej Bookerem "Hańbie", Coetzee pisze:
"Nie rozumie, co się z nim dzieje. Jeszcze do niedawna zwierzęta były mu mniej lub bardziej obojętne. Chociaż w pewien abstrakcyjny sposób potępia okrucieństwo, nie umie powiedzieć, czy sam z natury jest okrutny, czy dobry. Jest po prostu nijaki.
(...)
To, co dokonuje się w gabinecie, wstrząsa całym jestestwem Davida. Psy wiedzą, że wybiła ich godzina: jest o tym przekonany. Chociaż cała operacja odbywa się cicho i bezboleśnie, chociaż Bev Shaw ma same dobre myśli, a on też stara się nie mieć żadnych innych, chociaż świeżo wykonane zwłoki chowa się do hermetycznych worków, psy na podwórku potrafią wywęszyć, co się dzieje w klinice. Kładą uszy po sobie, spuszczają ogon, jakby i one czuły hańbę umierania; zapierają się wszystkimi czterema łapami, tak że trzeba je przeciągnąć, przepchnąć albo przenieść przez próg.
(...)
To jest z dnia na dzień coraz trudniejsze, powiedziała kiedyś Bev Shaw. Trudniejsze, ale też łatwiejsze. Człowiek przyzwyczaja się do rosnących trudności; przestaje się dziwić, że coś, co było skrajnie trudne, staje się coraz trudniejsze.
(...)
Ponieważ Bev Shaw zadaje cios igłą, on zajmuje się usuwaniem szczątków. Nazajutrz rano po każdej morderczej sesji jedzie wyładowanym volkswagenem do Settlers Hospital i powierza zwłoki w czarnych workach płomieniom krematorium.
(...)
Krematorium pracuje przez sześć dni w tygodniu, od poniedziałku do soboty włącznie. Siódmego dnia odpoczywa."
9 lutego 1940 roku w Kapsztadzie w Południowej Afryce urodził się John Maxwell Coetzee.
Fot. Fundacja Noblowska