◄◄  ◄  ►►  ► 
GRUDZIEń 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Biblioteka porusza…do zbrodni

To hasło tegorocznej siemianowickiej Nocy Bibliotek. W zeszłym roku wszystko osnute było wokół fantastyki, a w tym - wokół kryminału. Już od progu, na holu można było zobaczyć ogrodzone miejsce zbrodni, gdzie pozostał tylko obrys zwłok i mnóstwo śladów stóp. Ślady prowadziły w stronę Wypożyczalni, Czytelni i Oddziału dla Dzieci.
Dużym zainteresowaniem cieszyły się warsztaty szyfrowania, które trzeba było przejść, aby zdobytą podczas nich wiedzę wykorzystać w praktyce w nafaszerowanym zagadkami bibliotecznym magazynie, gdzie uczestnicy zostali zamknięci. Trzeba było nie lada wysiłku, by krok po kroku, zagadka po zagadce odkryć, gdzie jest ukryty klucz, aby móc się wydostać, ale też uwolnić zakładnika. Zabawa była wzorowana na bardzo popularnym obecnie Escape Room.
Znawcy kryminałów mogli wykazać się swoją wiedzą, rozwiązując przygotowane krzyżówki z nagrodami, jak również zrobić sobie zdjęcie do kartoteki może nie do końca policyjnej, ale na pewno czytelniczej.
W Oddziale dla Dzieci natomiast powstawały, trzeba przyznać, piękne portrety pamięciowe.
W trakcie trwania Nocy Bibliotek mogliśmy uczestniczyć też w pokazie technik samoobrony w wykonaniu Śląskiej Akademii Aikido. Poza tym, znany nam już Teatr Domino wystawił adaptację tekstu Marcina Melona „Komisorz Hanusik”, który rozbawił publiczność. A pani podkomisarz Tatiana Lukoszek, oficer prasowy z Komendy Miejskiej Policji
w Siemianowicach Śląskich odkrywała arkana pracy policji. Przyznajemy, że nie tylko dzieci miały mnóstwo pytań, ale również dorośli. Na koniec pani Tatiana pobierała odciski palców, co prawda nie do kartoteki kryminalnej, ale na pewno na pamiątkę tego dnia.
Podczas całego wieczoru można było zakupić coś z półki „Strasznych książek”, czyli kryminały (i nie tylko) oraz odpocząć na leżaku na bibliotecznej plaży. Mamy nadzieję, że wspólna zabawa podobała się wam tak samo jak nam, organizatorom. Jak to jedna pani przy wyjściu zapytała: Spotkamy się za rok?